środa, 8 kwietnia 2020

Boże plany czy nasze plany? Pascha 2020.

Bidibidi, 08 kwietnia 2020 roku.

„A Bóg będąc bogaty w miłosierdzie, przez wielką swą miłość, jaką nas umiłował, i to nas umarłych na skutek występków, razem z Chrystusem przywrócił do życia. Łaską bowiem jesteście zbawieni.” (Ef 2:4-5)

Drodzy Przyjaciele!

Jesteśmy w niełatwym okresie przygotowań do świąt Wielkanocy. Z jednej strony mieliśmy piękne plany, a z drugiej strony reakcja na koronawirusa władz i Kościoła. Ale, gdy zastanowimy się nad tym co św. Józef chce nam przekazać, to pewno by nam powiedział, że on też miał swój plan na rodzinę, na małżeństwo z Maryją z którą był już zaręczony i na życie w Palestynie. Na pewno przygotowywał się do tego momentu i …. miał nawet mały przytulny, komfortowy domek w Nazarecie … ale wszystkie jego plany zostały zmienione. Najpierw Maryja poczęła Syna Bożego, ale Józef tego nie widział … a widział tylko Maryję w pośpiechu opuszczającą Nazaret … a potem powracającą od Elżbiety po trzech miesiącach w stanie błogosławionym. A my co widzimy w naszym otoczeniu, jakie były nasze plany …. Czy cały czas są to tylko nasze „człowiecze plany”? Może plan A, B, C …. z różnymi scenariuszami … czy też chcemy się wsłuchać w głos Boga. Św. Józef na pewno cierpiał i miał też swój ludzki plan na Maryję, aby nie cierpiała, aby nie została zabita według prawa … nawet był gotowy aby go wyśmiewano czy wyszydzono … ale Bóg miał dla Józefa plan, który mu oznajmił i …. powiedział mu żeby się nie bał. Jaki jest mój plan na zjednoczenie z Maryją, którą Jezus w swoim testamencie daje mi za Matkę, jaki jest mój plan aby zjednoczyć się w pełni z Najświętszym Sercem Jezusa? Właśnie to jest mój kolejny plan, czy jestem otwarty na Boży plan dla mnie i mojej rodziny.
Św. Józef nie tylko wsłuchuje się w Słowo Boże, ale wyrusza ze swojego miejsca najpierw do odległego Betlejem … gdzie nie ma miejsca na narodzenie Jezusa. Jak się z tym czuje, gdy przygotował już miejsce w Nazarecie, a teraz nie może znaleźć miejsca dla Maryi w mieście, z którego pochodzi. Jak się św. Józef czuje, gdy nie może zostać na dłużej w Betlejem i nie może wrócić do bliskich w Nazarecie … a musi uciekać i zaopiekować się swoją rodziną na wygnaniu, nie na swojej ojczystej ziemi w Egipcie. 

Święta Rodzina- płaskorzeźba w Kairze

 Większość z nas może w czasie tych świąt Wielkanocy będzie w ograniczony sposób przeżywała święta. Może nie w pełni znajdziemy Jezusa tam gdzie się Jego spodziewaliśmy, może w niepełnej rodzinie … ale jak przeżywał to św. Józef ze Świętą Rodziną … a jak to przeżywają nasi uchodźcy z Sudanu Południowego w Ugandzie, w największym obozie Bidibidi. 



Dzieci z obozu dla uchodźców w Bidi Bidi

 Oni już stracili swoich bliskich i nie spotkają się przy Wielkanocnym stole … a może nie mają nawet tego stołu. Gdzie chcemy, albo gdzie spodziewamy się spotkać Jezusa? Św. Józef z Maryją, gdy wracali z pielgrzymki z 12 letnim Jezusem z Jeruzalem, spodziewali się spotkać Jezusa wśród rodziny, bliskich i znajomych … ale nie było to im dane. Po jakimś czasie musieli zawrócić. Jezus wskazuje im i nam najpierw na wsłuchiwanie się w Słowo Boże ( w tym roku Słowa Bożego), a następnie na relacje z Ojcem Niebieskim. A jaka jest nasza relacja, gdy odmawiamy w domu (sami czy z rodziną?) „Ojcze nasz”. Czy rzeczywiście jesteśmy otwarci, że jego Królestwo (nie nasze własne plany), Jego wola (nie nasza) ma się wypełniać w naszym życiu, w naszej rodzinie. Czy rzeczywiście prosząc o chleb codzienny ufamy naszemu Dobremu i Miłosiernemu Ojcu? 



Obraz Jezusa Miłosiernego niesiony podczas pielgrzymki w Sudanie Południowym.


Św. Józef i Maryja ufali pomimo wielu trudności i niebezpieczeństw. Św. Józef nie doświadczył jak plan Boży zrealizował się całkowicie w Jezusie, który tak bardzo nas ukochał … że pozwolił się nam zdradzić, zasnąć w Ogrodzie Oliwnym, zostać samemu … i płakać nad nami i całym światem. Pozwolił nam przyjść z kijami i pocałunkiem Judasza, pozwolił też rozproszyć się uczniom i zaprzeczyć swojej przynależności do Jezusa Piotrowi. Bóg pozwolił skazać się człowiekowi na śmierć. Pozwolił na biczowanie, wyśmianie, odarcie z szat, bicie i opluwanie. Pozwolił na wyszydzanie pod krzyżem i ucieczkę spod krzyża swoich uczniów. Gdzie ja jestem i gdzie jest moja rodzina? Czy jesteśmy w tych dniach pod krzyżem, czy łączymy się w cierpieniu. Czy jesteśmy z naszą najukochańszą Mamą i czy jesteśmy Jego ukochanym uczniem, uczennicą? Gdzie jestem i dokąd zmierzam? Gdzie jest moja rodzina i czy jest ze mną?

Nabożeństwo Drogi Krzyżowej- Sudan Południowy.

Chciałbym się z Wami podzielić przygotowaniami i przeżywaniem Wielkiego Tygodnia w obozie dla uchodźców z Sudanu Południowego, na terenie największego obozu dla uchodźców w Bidibidi, na terenie Ugandy. Jest to obóz liczący około 300,000 osób, w tym 70 % to dzieci i młodzież poniżej 18 roku życia. Na terenie Ugandy przebywa w różnych obozach ponad 1 mln Sudańczyków Południowych, którzy schronili się tu przed wojną i jej konsekwencjami.
Gdy byliśmy jeszcze wspólnie z naszymi ludźmi do lipca 2016 w Sudanie Południowym świętowaliśmy wspólnie Wielkanoc, pomimo wielu przeciwności. Bliskość buszu, nadciągające szybko ciemności w Wigilię Wielkanocy tworzyły specjalną atmosferę zgromadzonych przy poświęcaniu ognia, a następnie procesji ze świecą Paschalną. 


Nalewanie wosku do formy do Paschału ... zrobionej z 3 puszek po dżemie;)

 Gdy jeszcze zaszumiał wiatr, a gałęzie i liście na drzewach mango i bananowca za zaczęły się poruszać, również wyobraźnia ludzi zaczęły się poruszać. Niektórzy obawiali się węży, a niektórzy naprawdę doświadczali ciemności …. co prawda sudańskich …. ale prawie jak egipskich. Za to dodatkowo napięcie wzmagało się przy czytaniach ze Starego Testamentu, gdy jeszcze przy Paschalnej Świecy, wszyscy oczekiwali rozbłyśnięcia światła. 



i już gotowa świeca Paschalna ... jak widać zrobiona w Sudanie Płd. (opaska) zrobiona rękoma o. Wojtka ... made in South Sudan by Fr. Wojtek;)

 Tym bardziej, iż nie było elektryczności w naszym 20.000 miasteczku Lainya, a parę żarówek (pochodzących z energii słonecznej) w naszej kaplicy z trawiastym dachem została dopiero włączonych przy epistule, gdy zabrzmiało „Gloria in excelcis Deo” i śpiewom  towarzyszyły dzwonki. Było to niesamowite uczucie przejścia z pełnej obaw ciemności do radości światła. Ten czas nie był aż tak długi, bo przecież parę czytań ze Starego Testamentu, ale jakże wydawał się niektórym długi, z powodu panującej ciemności … a jakże był długi dla tych co wychodzili z niewoli … Egiptu … a jakże długi dla tych, którzy oczekiwali Mesjasza i wyzwolenia (zbawienia). Dzięki temu doświadczeniu łatwiej nam było zrozumieć wyjście z ciemności niewoli Egiptu do płomienia ognia, który prowadził naród wybrany. A jakie są nasze ciemności, czego się obawiamy, gdzie jest nasza niewola … niewola grzechu, z którego nas wyprowadza Chrystus. W naszym Zgromadzeniu Słowa Bożego codziennie powtarzamy słowa „ przed Światłością Słowa i Duchem łaski, niech ustąpią ciemności grzechu i noc niewiary; a serce Jezusa niech żyje w sercach wszystkich ludzi”.
 Przeżywanie Paschy, przejścia przez Morze Czerwone … przejścia przez otaczające nas ciemności … może na pustynię … a może do czekającego nas na drodze do Ziemi Obiecanej kolejnego etapu. Tak było i w zeszłym roku i tak będzie obecnie. Sudańczycy Południowi, nasi bracia i siostry, nasi przyjaciele … również z Lainya, uciekali z ciemności wojny, nienawiści, zaćmienia umysłu, przez ciemności buszu, głodu i choroby do nowej ziemi … ziemi ugandyjskiej, ale to tylko kolejny etap do pełnego wyzwolenia z ciemności grzechu do światła wolności i pokoju w Chrystusie.


.Materace pozostawione na drodze przez uciekających ludzi. Brakuje bezpieczeństwa na drogach oraz żywności i lekarstw( Sudan Południowy)

 Na terenie obozu mamy pięć różnych stref z trzydziestoma kaplicami, z posługą czterech księży werbistów. Na terenie drugiej strefy Swinga w kaplicy pod wezwaniem Matki Bożej Nieustającej Pomocy, w dniu …. a raczej przejścia z nocy do dnia Wielkiej Nocy mieliśmy dzieci, które w procesji zostały przyniesione do Jezusa, aby przekroczyć wszelkie niebezpieczeństwa, ciemności i wody, aby w pełni rozbłysła w nich światłość Dzieci Bożych. Światło Paschału, światło wiary przyniesione przez rodziców, rodziców chrzestnych … światło Chrystusa. Jakże piękna noc, jakie niesamowite doświadczenie narodu wybranego Izraela, jakie niesamowite doświadczenie Sudańczyków Południowych na uchodźstwie … a jakie nasze osobiste doświadczenie Paschy, wsłuchiwania się w Słowo Boże … w Roku Słowa Bożego. Skąd idziemy i dokąd zmierzamy … gdzie obecnie jesteśmy?
Niektórzy Sudańczycy Południowi, kolejny raz przekraczali granicę, uciekali przed ciemnościami … ciemnościami prześladowań za czasów panowania Arabskiego, jeszcze w jednym Sudanie; czy wcześniejszego niewolnictwa w doświadczeniu św. Josephine Bakhity; czy obecnej ciemności gdzie brat zabijał brata …. Niektórzy są w Ugandzie po raz trzeci lub czwarty. Jak długo będziemy powracać do tego samego punktu, zagubienia … jak Izraelici na pustyni … przez 40 lat, przez większość naszego życia … czemu cały czas jesteśmy tak daleko od Boga, który jest tak blisko, który przynosi nam światłość i wyzwolenie z ciemności i grzechu.




Chrzest w jednej z kaplic na terenie obozu Bidi Bidi

 Przygotowanie do Paschy, do Tridium poprzedzają jednodniowe rekolekcje z sakramentem pojednania, w poszczególnych strefach i kaplicach, w tym roku ich jednak nie będzie. Droga do obozu jest zamknięta i nie można się spotykać na tzw. religijnych wydarzeniach. Jednakże, nasi ludzie spotykają się w domach na różańcu czy koronce do Miłosierdzia Bożego. Tam gdzie ktoś umie czytać i jest Biblia, następuje wsłuchiwanie się w Słowo Boże. Dzieci, które nie chodzą obecnie do szkoły mogą się modlić z rodzicami. W tym roku planowaliśmy w Niedzielę Palmową, że przejdziemy z młodzieżą (i nie tylko) z liściami bananowca czy palmy z kaplicy św. Daniela Comboniego do kaplicy św. Franciszka w strefie Yoyo. Myśleliśmy, że nie będzie za dużo palm, lecz więcej liści bananowca … ale przede wszystkim, iż nasze serca będą chciały kwitnąć i śpiewać Hosanna, w płomieniach Jego Miłości, Miłości Ukrzyżowanego. Nasze plany przewidywały, że w kaplicy św. Franciszka zostanie przedstawiona Pasja. Spodziewaliśmy się, iż w  Wielki Piątek we wszystkich kaplicach odbywać się będzie Droga Krzyżowa. Droga, która prowadzi nas przez centrum wioski, czasami większe lub mniejsze pagórki i trwa czasami 2 godziny, a następnie liturgia Wielkiego Piątku. Już wiemy, iż nie będziemy mogli być razem z naszymi ludźmi, a droga do obozu jest zamknięta przez najbliższe dwa tygodnie.


Niedziela Palmowa- Sudan Południowy




Pozostaje jednak wołanie Jezusa, a także ludu Bożego … uchodźców …nie widzącego w pełni bliskości i miłości Boga … „Boże mój, Boże mój czemuś mnie opuścił”(Ps 22:2). A przecież ten Bóg tak blisko obmywa nam nasze nogi w Liturgii Wielkiego Czwartku, daje nam się cały w Eucharystii .. i my też w tym dniu obmywamy nogi naszym uchodźcom (ale nie w tym roku). Czy możemy być obojętni na Miłość Boga, który obmywa nasze okaleczenia, rany, traumy ? … bo w Jego ranach jest nasze uzdrowienie (Iz 53:5). Ale to przecież nie koniec … jest jeszcze Niedziela Miłosierdzia.



Pamiatkowe zdjecie po chrzcie w Niedziele Milosierdzia ... wyglada, ze jeden dzieciak juz sie wyrywa do przodu  ... moze chce juz zostac Apostołem Miłosierdzia


W tym roku Wigilię Niedzieli Miłosierdzia, chcieliśmy szczególnie przeżywać z „małymi misjonarzami” z PDMD w strefie 1 Bidibidi w kaplicy św. Jana Bosco, a Niedzielę Miłosierdzia Bożego w strefie 2 Swinga z młodzieżą. Jak widać nasze plany zostały zatrzymane. Będziemy musieli się na chwilę zatrzymać jak to w Wielkim Poście (pójść nieco wolniej „lento”), może nawrócić i dostrzec nie tylko nasz plan, który może wydawał się najlepszy … a może jednak nie jest. Może Jezus chce nam coś szczególnego powiedzieć, abyśmy się nie bali jak Maryja, św. Józef a oddali się Jemu, który ma dla nas plan pełen miłości, abyśmy nie bali kochać się wzajemnie.
Jak Prorok Izajasz mówi; „myśli moje nie są myślami waszymi ani wasze drogi moimi drogami – wyrocznia Pana. Bo jak niebiosa górują nad ziemią, tak drogi moje nad waszymi drogami i myśli moje nad myślami waszymi.” (Iz 55:8-9)
A jak Ty mój Przyjacielu, będziesz przeżywał przejście z ciemności do światła. Jak chcesz odpowiedzieć na Bożą Miłość ofiarowaną Tobie?
W miłości Słowa Bożego,
o. Andrzej Dzida, SVD

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza